• Wpisów:37
  • Średnio co: 67 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 17:18
  • Licznik odwiedzin:8 687 / 2547 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Staram się, robię wszystko jak najlepiej.*

Podchodzę do większości spraw z lekkim dystansem, gdyż zraniono mnie już zbyt wiele razy.

Ukrywam uczucia pod wieczną maską uśmiechu i radości.
Zgrywam szczęśliwą kobietę, która bawi się życiem.
Jednak sama najlepiej wiem, że w głębi duszy jestem dziewczyną,
która ponad wszystko potrzebuje bliskości.

“*Samotność mnie wykańcza ale po prostu boję się do tego przyznać..*”




*Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym.*

Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla.

Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro?

Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw. !

- Gdyby to było takie proste..


________________________________


Nie myśl że szybko znajdziesz właściwą osobę. Spróbuj od razu znaleźć wśród porozrzucanych jabłek 2 pasujące połówki. Niektórym udaje się szybko. Nie jest kwestia dobrego wzroku.. jest to zasługa cierpliwości a po części szczęścia..

- oby już na długo..

`Jeśli przegram to dlatego, że nie byłam wystarczająco dobra.. A nie dlatego, że zabrakło mi odwagi..
 

 
Jak ja dawno tutaj nie pisałam..
Odwiedzałam bloga codziennie, ale jakoś nie miałam sił pisać, to nie był ten czas..

*Nie był, ale już jest.*
*Ale Nadszedł. W końcu.*
W końcu mogę powiedzieć, że stanęłam na nogi, po 6 miesiącach męczenia się z tym wszystkim, biciem się z myślami, po niewyspanych, przepłakanych nocach.. ! Nie warto. Nie warto myśleć.

*NIE O NIM ! o niedojrzałym gówniarzu, który miał być ideałem.*

Doszłam do wniosku, że zawsze trzeba wiedzieć, kiedy kończy się jakiś etap w życiu. Jeśli uparcie chcemy w nim trwać dłużej niż to konieczne, tracimy radość i sens tego, co przed nami.


Dlaczego to my mamy cierpieć, wylewając ocean łez? Nie przesypiać nocy, dławiąc się wspomnieniami? Zamieńmy się rolami z mężczyznami. Zacznijmy się zabawiać, każdym napotkanym facetem, bez skrupułów. wykorzystujmy i pozostawiajmy bez słowa. Jeździjmy na kilka frontów, mając w poważaniu ich uczucia. Wpisując w swoich magicznych notesikach 'zaliczony-odstawiony'. Zero zaangażowania, emocji. Wypierzmy się ze wszelkiego uczucia i bądźmy bezwzględne do granic możliwości. Niech choć przez ułamek sekundy zastanowią się, jak to jest płakać z powodu nieodwzajemnionych uderzeń serca.....


Tylko szkoda, że tak nie potrafimy..
Najwyraźniej taka `nasza rola` w tym życiu.
Ale każda taka sytuacja, każdy taki cios..
*Sprawia, że stajemy się jeszcze silniejsze.* !!!


___________________________

Trzeba czekać. Prędzej czy później znajdzie się osoba, dzięki której szklanka będzie zawsze do połowy pełna. Ktoś, kogo trzeba podlewać słońcem i odsłania się zasłony co rano. Ktoś dla kogo się zmywa, żeby miał na czym jeść i komu parzy się herbatę w środku nocy, gdy żadnemu nie chce się wyjść z łóżka. Przyjdzie i już zostanie.


*Bo przecież tak być powinno.* !
A gdy się już pojawi nie zaklejajmy dziurek od klucza, by się nie wyślizgnął, nie podążajmy pełni niepokoju za jego wzrokiem. Nie trzeba się bać. Przecież został ulepiony z gliny specjalnie dla mnie, tchnięto w niego życie, by spędził je ze mną. Wierzę, że stwarzano nas parami.


*Buziaczki skarby.* *; !
 

 
"W świecie pełnym ciemności, wszyscy potrzebujemy jakiegoś światła. Czy jest to wielki płomień, który wskaże nam jak wygrać z powrotem coś, co straciliśmy, czy też potężna latarnia, mająca odstraszać potwory, czy kilka żarówek, które objawią nam ukrytą prawdę o naszej przeszłości. Wszyscy potrzebujemy czegoś, co pozwoli nam przetrwać noc. Nawet, jeśli jest to tylko słabiutkie światełko nadziei...." - *Gotowe na wszystko.*



Wiesz..
Jak Ciebie spotkałam, to wiedziałam, że wszystko odzyskało sens. Ale zaraz.. Ty nie jesteś tym sensem, *broń Boże* !!! - ale nagle świat ustawił się na właściwym miejscu, Ziemia zaczęła nareszcie krążyć po swoim wyznaczonym od dawna torze, zieleń była zielona, a ziemia brunatna. Nie wspominając o niebie, które było niebieskie.

Miłość to była miłość, krzesło to było krzesło itd. Takie tam różne...
No i wiesz co - zakochanie się w [co później się okazuje] totalnym dupku - jest niebezpieczne. Zmienia świat - wędrujesz spokojnie nad ziemią,
*aż się w końcu spierdalasz w dół*. Tak po prostu.. !


_______________________

Ktoś kto powiedział, że czas goi wszystkie rany, jest kłamcą. !
[...] Czas pozwala jedynie nauczyć się najpierw przetrwać, a potem żyć z tymi ranami. Ale każdego ranka, natychmiast po otwarciu oczu czuje się te rany. I zawsze, do ostatniej chwili życia będzie się czuło obecną nieobecność.

*Od niej można uciekać, ale nie można uciec...*
 

 
Dosyć długo mnie tutaj nie było..
ale *Przez to wszystko zrozumiałam jedno..*


Najbardziej krucha na tym świcie jest miłość. Rząd może przezwyciężyc największy kryzys, [chociaż z naszym premierem Donkiem oraz prezydentem będzie ciężko..], ciało pokonać najcięższe choroby, ale miłości tak trudno przetrwać... Tłumi ją brzemię czasu, choć dzieje się to bez naszej wiedzy, wbrew naszej woli.!! Nie znika pod wpływem nagłego gniewu, nie wygasa w jeden dzień. To byłoby zbyt piękne. Pod warunkiem, że to prawdziwa miłość.. a nie na zasadzie *`kocham Cię, bo nudzi mi się`*..

Miłość Pozwala się roztrwonić przez brak uwagi i w potwornej metamorfozie przemienia się w czułość albo czystą żądzę albo współczucie i zrozumienie, albo w zwykłą przyjaźń. Co jest najgorsze..
Wtedy ludzie udają, że nigdy nie była niczym innym.
- Ale właśnie w ten sposób miłość umiera.

_______________________

Bo wiesz.., jeśli się kogoś naprawdę kocha, słowo "koniec" nabiera zupełnie innego znaczenia. W jednym momencie wszystko jest tej samej, pierdolonej szarej barwy, patrzę w lustro i czuje się brzydka a uśmiech wykrzywiony jest w drugą stronę. Z trudem nabieram powietrza, siadam w kuchni i piję kawę, mimo, że nigdy tego nie robiłam, ponieważ później ciśnienie mam wysokie... Głucho patrzę się w ścianę i zaczynam rozumieć, że nawet te podstawowe czynności tracą sens. Bije się z myślami a każda z nich jest przepełniona jego imieniem. *Miłość.. nie nawidzę tego słowa.*


*Lecz mimo wszystko !*
Teraz troche się pozbierałam. Nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć, nie potrafię szczerze się śmiać. Ale jestem. Wstaje z łóżka żeby przeżyć kolejny dzień, pusty, bo pusty, ale dzień.

*NIE* dam Ci tej pierdolonej satysfakcji, za bardzo mnie wyniszczyłeś. !
  • awatar needyou.: świetnie piszesz te wpisy, zgadzam się ;D
  • awatar Gość: Przeczytałam wszystkie wpisy...i piszesz naprawdę genialnie :)tak prawdziwie i szczerze..jakbym czytala własne mysli :) sama przezywam podobne chwile rozczarowania... ale w dzisiejszych czasach coraz wiecej kobiet musi sobie radzic z nieodpowiedzialnoscia facetów. Trzymaj się:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Niebywałe...
Bo nawet nie czuję się przegrana.
- tak, tak. Próbuje okłamywać sama siebie..

Czasami mi się wydaje, że mogę bez niego istnieć. Że wcale o tym nie myślę i niczego mi nie brakuje. I że to wcale nie jest istnienie połowiczne, niepełne, wybrakowane jak taki.. popsuty przedmiot. Chodzę, mówię, śmieję się, czytam, bawię się, myślę. Ale to nie tak.
*To nie jest do cholery tak !*

Zawsze przychodzi moment, w którym coś mnie nagle uderza, że mało nie zwala mnie z nóg. Jakaś porażająca, nagła świadomość niepełności, niekompletności, pustki. *Jakbym otworzyła drzwi, za którymi nic nie ma..*



Mam wrażenie, że świat stanął w miejscu i to tylko ja zapomniałam przestać się kręcić.
Nie mogę pozbyć się tego uczucia, że wiem więcej..
Że wiem, że on jest skończonym draniem, że jest szczęśliwy..
Że jestem jakby mądrzejsza o to, że zdałam sobie sprawę, jak bardzo jestem sama. Tak bardzo..
Że choćbym nawet przez miliony minut była przekonana, że jesteśmy tak silni i wyjątkowi, wszystko jest w stanie rozpaść się w nicość, mimo, że dalej jest mi tak samo bliski. Mimo, że idiotą...


Mimo? każdej chwili, każdej wspólnej sekundy. Mimo, że nadal czuje na skórze Twoje usta i dotyk Twoich rąk, kiedy mnie kochałeś,
a to było *110 dni temu*...
Chyba nigdy tak bardzo nie wątpiłam w to, w co wszyscy, mimo niepowiedzeń i na przekór doświadczeniom, tak naiwnie starają się wierzyć.
W to, co inni nazywają treścią i sensem, a my nazywaliśmy *NAMI*
...zamykając cały świat w jednym, tak niewiele znaczącym słowie... przeklętym dla mnie słowie!

_________________________

*Dziękuje za te wspaniałe [dla mnie] 81 dni, które spędziliśmy razem.*
Dziękuję, że zrobiłeś ze mnie prawdziwą kobietę,
a z siebie prawdziwego chuja - nie faceta.


- Dziękuję za tak liczne odwiedzanie. Zapraszam ponownie. Miłej lektury.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


Zawsze mówię, że czas leczy rany, ale tylko te zdezynfekowane. Zakażona rana będzie boleć i jątrzyć się przez długie lata, a nawet, gdy jest pozornie zapomniana, potrafi się odezwać po latach pod wpływem przypadkowego wspomnienia, spotkania, czy przekazanej wiadomości..

______________________



Chyba nie istnieje łatwy sposób, żeby zapomnieć o związku i o ukochanej osobie. Ba.. w ogóle od tak nie idzie. Nie można pstryknąć przycisku i już po wszystkim.. Bo to naprawdę wyboista droga. Można próbować pozostać w związku. Można zostać w domu i marzyć o tym jedynym, nieosiągalnym, pierdolonym frajerze. Ale w końcu i tak trzeba czasu.. Na wszystko.
Ludzie zupełnie niespodziewanie od nas odchodzą. Zostawiając po sobie tylko wspomnienia i słowa, które systematycznie chowam do ulubionego pudełka. Czuję wtedy, że mimo braku kontaktu, rozmów, mam część tej osoby nie tylko w sercu. Posiadam jakąś namacalną cząstkę tego, co było i kogoś, kto był... - jak to strasznie brzmi `był`..




"...strasznie mnie wkurza, kiedy wszyscy mówią, że czas leczy rany, a jednocześnie powtarzają, że im dłużej kogoś nie ma, tym bardziej się za tym kimś tęskni." Cecelia Ahern. || Do cholery !


___________

*A tymczasem będę po prostu żyć.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 




Dla mnie milość to nie tylko czerwone róze, kolacje przy świecach,
romantyczne słowa, prezenty, bezsenne noce, pocałunki na pokaz...

Ja *nie* potrzebuje tego wszystkiego..
Potrzebuje tylko poczucia bezpieczeństwa,
oparcia, pocieszenia, zrozumienia i takiej pewności, ze mogę powiedzieć wszystko, a nie zostanie to źle odebrane, że zawsze czekają na Mnie jego ramiona, cokolwiek sie stanie. Potrzebuje swojego odbicia w jego oczach,
nieprzerysowanego z jakiegos taniego romansu,
lecz prawdziwego, *ze wszystkimi wadami i zaletami*..



Ciężko jest..
Być może spokój przychodzi wraz z pogodzeniem się z rzeczywistością. Ale to pogodzenie bardziej przypomina rezygnację. Budzę się z odrodzonym poczuciem winy, z poczuciem niesprawiedliwości, które nie ulotniło się podczas tego snu bez marzeń, lecz wyostrzyło się na mnie strasznie.. Miałam o co walczyć z losem, więc walczyłam, choć wiedziałam, że z nas dwóch los ma większe pięści i jest silniejszy i właśnie ten przeklęty los, na którego nie mamy wpływu - *wygrał*...
  • awatar tabi: Jesteś bardzop wrażliwa, wspaniała na pewno dasz radę ;-) 3maj się ;-*
  • awatar Emilagros Cake: świetne zdjęcie :) , trzymaj się
  • awatar Caroline♥: Jestem tego samego zdania co Ty :) Nic nie sprawia takiej radości jak ta bliskość osoby kochanej , to poczucie bezpieczeństwa . Dla mnie wielką radość sprawia zwykły spacer , czy głupia drożdżówka zjedzona w parku na ławce :) Buziak ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Marzenia nie są złe.. są dobre. wierzyć powinniśmy temu co mamy w sercu, inaczej nie ma sensu iść dalej. Tylko co jeśli nasze serce i jego środek jest odrzucane? Co jeśli nie wiadomo gdzie pójść bo rozum każe inaczej a serce jeszcze inaczej? i okazuje się, że powinno się posłuchać rozumu, tyle, że aktualnie on wcale nie jest silniejszy niż głos serca, które każe mi wytrwać. Powroty do domu ze łzami w oczach po północy są kurewsko bolesne. Całą drogę ktoś trzyma Cię za rękę i powtarza "będzie dobrze, musi być", Ty tylko odpowiadasz "nie będzie.." i nawet już nie ocierasz łez, które same jak nurt rzeczny napływają Ci do oczu...


Nie myślisz o tym, że matka będzie zła, że makijaż Ci się rozmaże i, że wcale nie powinnaś ryczeć - powinnaś być na to gotowa ! ale kurde płaczesz.
Bo nawet jeśli myślałaś, że jesteś gotowa, tak naprawdę masz cholernie słabą psychike. Wszystko uderza w Ciebie tak jakby ktoś walnął młotkiem w skarbonkę. Czujesz się dokładnie tak samo rozmiażdżona. Nie jesteś gotowa, na takie rzeczy do cholery nie można się przygotować.!!!!!!!!! Można się tylko z czymś względnie pogodzić, ale to też nie jest dobry wybór, bo to uciszanie głosu serca.


Powtarzam sobie w kółko "Oni mieli rację, Oni mieli rację" i myślę "po jaką cholere?!". nie wiem co stanie się ze mną dziś, jutro czy pojutrze. Mam ochotę nie wychodzić spod kołdry i nie rozmawiać z całym światem, chociaż doskonale wiem, że właśnie szczera rozmowa jest Mi teraz najbardziej potrzebna..


___________________________

Bo wiesz, nieważne czy to prawdziwa miłość, szalone zakochanie, totalne złudzenie, czy moglibyście być razem do końca życia, czy tylko przez dziesięć minut - boli kurwa tak samo, kiedy ktoś ci to odbiera.

Bo tak samo umiera nadzieja.
A nadzieja jest zawsze prawdziwa..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
*Było dobrze.*
Nie było przez jakiś czas w ogóle płaczu, "cieszyłam się życiem".. o ile to cieszenie się można nazwać cieszeniem.. I przychodzi znowu taki zjebany moment, kiedy wszystko powraca..
Wiem, żałosne to jest.. Kiedy ja tutaj każdego dnia umieram, i żale się jak jakaś pojebana idiotka, a On sobie żyje ze swoją panieneczką jak gdyby nigdy nic..



Przez sytuacje w której się znalazłam..
Bardzo chujową zresztą..
Tak się zastanawiam..

Dlaczego, kiedy ludzie opuszczają swoich partnerów, bo mają romans z kimś innym, wydaje im się, że lepiej będzie skłamać, że nie ma nikogo innego? .. Czy uważają, ze partner będzie mniej cierpiał, myśląc, że odeszli, bo nie mogli już z nim wytrzymać i dwa tygodnie później, zupełnie przypadkowo, poznali, "pokochali" inną osobę.., podczas gdy on (tzn. eks-partner) co wieczór wybucha płaczem na widok ich ulubionej reklamy, ulubionego batonika, żelek, miejsc? Dlaczego ludzie usprawiedliwiają się kłamstwami, kiedy kurwa lepiej byłoby powiedzieć prawdę..?


Jak to moja mama powiedziała..
Jeśli ktoś jest Ci pisany, i ktoś ma Ciebie pokochać, to pokocha Cię nie za to jak wyglądasz, tylko pokocha Cię nawet jak będziesz brudna.


____________________________

“Najpierw swoją niewiernością zabił moją miłość, a potem, wiernością, powrotem do domu, odebrał zazdrość, i życie straciło w ogóle smak i emocje...Niech się pani umówi z moi mężem jeszcze, choć raz, może znów poczuję cokolwiek...”
*K.Janda*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Zrozumiała, że przestał kochać..
Zrozumiała, że jest szczęśliwy..
Zrozumiała, że zabrał swoje misie
i zamieszkał tam, gdzie nie ma dla niej miejca..
Zrozumiała też, że już nie ma serca..
a łzy stają się kroplami krwi wypływającymi z niej..

Ale kochała wcale nie mniej! Coraz mocniej..

*Nie wiedziała, że kochając bez granic,*
*zaczyna pałać do niego nienawiśćią..*
*- Za to, co jej zrobił.*
Ale.. Tego chyba chciałeś, prawda?


__________________

Pomimo tylu starań on nie zniknął, nie pozwolił mi o sobie zapomnieć.
Płatki z mlekiem, bez płatków smakują jak mleko.
Miłość która nie była miłością. To dopiero paradoks. ...
 

 
*I pytasz gdzie ta radość która kiedyś we mnie tkwiła?*
Ona razem z Tobą mi spierd*liła..







Zdawało mu się, że kiedyś, kiedyś... on sam był kamieniem, zimnym, ślepym, nieczułym.
A gdy leżał pyszny w swojej martwocie, której największe ziemskie kataklizmy nie zdołały ożywić, w nim czy nad nim odezwał się głos zapytujący:

Chcesz zostać człowiekiem?
"Co to jest człowiek?..." - odparł kamień.
"Chcesz widzieć, słyszeć, czuć?..
"Co to jest czuć?

“Więc czy chcesz zaznać coś zupełnie nowego? Czy chcesz istnienia, które w jednej chwili doświadcza więcej aniżeli wszystkie kamienie w ciągu miliona wieków?”


“Nie rozumiem - odparł kamień - ale mogę być wszystkim.”


"A jeżeli - pytał głos nadnaturalny - po tym nowym bycie pozostanie ci wieczny żal?...

“Co to jest żal?... Mogę być wszystkim.”


"Więc niech się stanie człowiek" - odpowiedziano.
I stał się człowiek. Żył kilkadziesiąt lat, a w ciągu nich tyle pragnął i tyle cierpiał, że martwy świat nie zaznałby tego przez całą wieczność. Goniąc za jednym pragnieniem znajdował tysiące innych, uciekając przed jednym cierpieniem wpadł w morze cierpień i tyle odczuł, tyle przemyślał, tyle pochłonął sił bezświadomych, że w końcu obudził przeciw sobie całą naturę.

“Dosyć!... - poczęto wołać ze wszystkich stron. - Dosyć!... ustąp innym miejsca w tym widowisku...”


“Dosyć!... dosyć!... już dosyć!... - wołały kamienie, drzewa, powietrze, ziemia i niebo. - Ustąp innym!... niech i oni poznają ten nowy byt...”




Dosyć!... Więc znowu ma zostać niczym, i to w chwili, kiedy ów wyższy byt jako ostatnią pamiątkę daje mu tylko rozpacz po tym, co stracił, i żal za tym, czego nie dosięgnął...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
A co przegrał?
Tego dowie się za parę miesięcy, może za parę lat.


___________________


*Nie mam sił na więcej. - Dziękuję, że jesteście.*
Mimo, że w wirtualnym świecie, ale jesteście.
Adres bloga mają osoby, które nie powinny mieć.. - im nie dziękuję. Ponieważ wiem, że cieszą się z czyjegoś nieszczęścia.


Ciekawe, czy gdyby został przewodnikiem po moim sercu, opowiedziałby turystom, jak bardzo je zranił ? Sama nie wiem.. Może by to opowiadał z dumą? A może i nie.. Nie wiem. Nie wiem sama czego można się spodziewać po Nim.. Mimo tych krzywd i tego, że jest zwykłym dupkiem, to jest całym moim światem..



Skoro potrafił tak skrzywdzić drugiego człowieka, i jak gdyby nigdy nic pisać `kocham Cię` do Innej kobiety zaraz po rozstaniu.
To o czym my tutaj gadamy.. ale i tak będę kochać.
  • awatar Rolesa: Oj tak wiem jacy ludzie są , że potrafią się cieszyć tak że komuś się nie udało zamiast kogoś wspierać <przytul>;*;*;*
  • awatar Mademoiselle Anne: nie wiem, jak ludzie potrafia cieszyc sie z cudzego nieszczescia..:(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W przemoczonych butach zaczęłam przechodzić przez małą rzeczkę. Włożyłam słuchawki do uszu i puściłam sobie Naszą piosenkę. Tak bardzo nie chciałam słyszeć swoich myśli. Założyłam w pośpiechu kaptur na głowę i usiadłam skulona pod jakimś mostkiem. Wspomnienia zaczęły się ożywiać. Znów czułam Twoje usta na swoich. Przypominałam sobie Nasze spacery, kiedy piliśmy z jednej butelki, kiedy sie tak słodko kłóciliśmy, rzucaliśmy jak najdalej kamykami i śmialiśmy się ze wszystkiego aż do łez, najbardziej kiedy ja nie umiałam opanować tego śmiechu. Pamiętam jakby to było dziś. Nie potrafię o Tobie zapomnieć. Tak perfekcyjnie złamałeś mi serce, Misiu*...
 

 
Wiesz co jest najbardziej przerażające w chwili, kiedy wyznajesz, że się zakochałaś? Jesteś naga. Wystawiasz się na cios i odrzucasz wszystko, czym mogłabyś się bronić. Odrzucasz ubranie, odrzucasz broń. Jesteś naga i bezbronna. Nie masz się gdzie schować. Jedyne, co pozwala Ci to znieść, to wiara, że ta druga osoba też Cię kocha i możesz jej zaufać, że Cię nie zrani.

*Mimo wszystko Wierzę...*
  • awatar Dollamroth!: Ja się tak wystawiłam z wyznaniem. :( Zostałam niesamowicie zraniona przez odtrącenie. Nigdy nie zapomnę tego bólu. Właśnie dlatego, że jesteś się wtedy bezbronnym i szczerym w swych intencjach - to tak boli.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- czy złamał mi serce ?
*raczej nie.*
czy zostawił po sobie na sercu ślad ?
*raczej nie.*

więc w czym problem, przecież z tego co mówisz, on nic takiego Ci nie zrobił ...

nic ? ukradł mi serce, pozostawiając pustkę,
a najlepsze jest to że ukradł i wyrzucił do pierwszego lepszego kontenera z rzeczami 'nie potrzebnymi' rozumiesz ?

nie oddał mi go, wolał się jeszcze pozbawić bo to bardziej boli wolał wmawiać mi , że mnie kocha, a tak nie było.

*A Ty mi mówisz, że on nic, a nic nie zrobił ? *
 

 
Codziennie robię makijaż, układam włosy, przybieram swój najpiękniejszy uśmiech, staram się wyglądać idealnie. Czemu ? Ponieważ próbuję przekonać świat i samą siebie, że bez Ciebie też jestem szczęśliwa.


I wiesz co ?
*Nikt nie wierzy.*
Wystarczy, że spojrzą na moje zapłakane oczy.
A one nigdy nie oszukują..
  • awatar kinomaniakxD: oczy zawsze prawdę powiedzą;) nieraz to straszne że nie można ukryc płaczu na przykład:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- Tee, Mała. Nie rycz! - podszedł do mnie jakiś menel, z butelką taniego wina w ręku i przerwał moje rozmyślania. - Żaden facet nie jest wart twoich łez.

- Pff... i kto to mówi...

- Posłuchaj rady starego człowieka. Wiem coś o tym, bo sam jestem facetem. Widzisz... Niezawsze byłem taki jak teraz. Kiedyś byłem młody, szczęśliwy, skończyłem studia, miałem dobrą pracę i kochającą dziewczynę. A kiedy wspomniała coś o małżeństwie, przestraszyłem się, nie wiedziałem, czy jestem gotowy na taką odpowiedzialność. Powiedziałem jej o tym, poprosiłem o czas na zastanowienie i stwierdziłem, że powinniśmy trochę od siebie odpocząć. Biłem się z myślami, a ona myślała, że przestałem ją kochać. Gdy postanowiła odejść, nie zatrzymałem jej. A potem ona płakała przeze mnie tak, jak teraz ty przez tego swojego. Zacząłem topić smutki w alkoholu. Bo przecież ją kochałem. Zapomnieć tak na dobrą sprawę nic nie pomoże. Ale wódka koi wyrzuty sumienia, pomaga zatracić się w beznadziejnej obojętności.
Ale co ja Ci będę truł. Już zostawiam Cię w spokoju.
Oddalił się parę kroków, odwrócił się i powiedział jeszcze:
- *Dla mnie jest już za późno, ja już swoje życie przegrałem. Ty możesz ciągle walczyć o szczęście.*


_____________________________________





*Tylko Kur.. jak..* ?
Niech ktoś mi odpowie..
 

 
Człowiek kocha albo nie kocha,
i żadna siła na świecie nie ma na to wpływu.
Możemy udawać, że nie kochamy.
Możemy przywyknąć do drugiej osoby.
Możemy przeżyć całe życie w przyjaźni i wzajemnym zrozumieniu,
założyć rodzinę,
kochać się każdej nocy i każdej nocy mieć orgazm, a mimo to czuć wokół żałosną pustkę,
wiedzieć, że czegoś ważnego brakuje.
Trzeba umieć odpowiedzieć jasno na to pytanie.
Niż później żałować całe życie, że się skłamało.


*Miłość jest, albo jej nie ma.*
Nie ma niczego po środku.
 

 
*Łzy kobiety dla prawdziwego mężczyzny powinny być największą porażką..*


Inaczej wyobrażałam sobie życie przy Twoim boku.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miłość nie puszy się jak paw, nie uderza do głowy jak woda sodowa, nie narzuca się jak moda, nie mówi: "Najpierw ja", nie złości się o każdy drobiag, nie pamięta cudzych błędów, nie cieszy się z cudzego nieszczęścia, znajduje przyjemność w prawdzie, wszystko cierpliwie znosi. Jest wieczna ! I w tym będę trwać..
 

 
Wtedy powiedziała mu, że go kocha, gdy była pewna, że on powie to samo.
Lecz było inaczej, on przez ponad 3 lata dawał jej nadzieje, na piękną przyszłość, a potem przekreślił. Bo chciał odpocząć. Tak po prostu.
Złamał jej serce, nie byli razem już nigdy więcej. A ona z depresją została. A on z Nową kobietą Też, tak po prostu..
 

 
"Wiesz po czym poznasz, że to jest miłość?
Kiedy będziesz leżała obok niego i nie będziesz mogła zasnąć nie z pożądania ale z obawy, że ktoś lub coś zakłóci jego sen...."

Nie spałam, żeby Ciebie przytulać, i smyrać po włosach, bo wtedy tak było Ci dobrze..

*Wiesz po czym jeszcze.?*
________________________



Kochać to Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.- Pozwoliłam Ci odejść. Twoje szczeście jest dla mnie najważniejsze..

Moje.? *Nie ważne.*
 

 
"Zanim marzenie się spełni, Dusza Świata pragnie poddać próbie to wszystko, czego nauczyłeś się w drodze. Jeśli tak czyni, to nie powoduje nią złośliwość, ale chęć, byś zgłębił nauki, których doświadczasz idąc tropem marzeń. I wtedy właśnie większość ludzi wycofuje się. W języku pustyni to tak, jak umrzeć z pragnienia w chwili, gdy na widnokręgu widać już palmy oazy." — *Paulo Coelho*


_______________


Źle , Źle , Źle..
Każdego dnia boli mocniej i mocniej..
Nic nie przestaje, nic nie mija.
Każdego ranka boli więcej niż wczoraj, ale mniej niż jutro..



Nie ma nic gorszego, niż obojętność ze strony drugiej osoby..
Już bym wolała słowa : Nie kocham Cię już. ale *Szczere*. Nie takie, napisane tylko dlatego, bym mniej cierpiała. Bym właśnie to wolała..
By to bolało. Mocniej niż wszystko, co mnie spotkalo dotychczas. Ale bym wiedziała, że już mnie nie chcesz. *Bym miała tę pewność* .. Chociaż nie.. Bo ja zawsze będę na Ciebie czekać..
Ale bym wolała jasno *Nie widzę nas ponownie razem*..

A nie.. Mówienie co innego, że jestem kimś ważnym w Twoim życiu. Dawanie nadziei.. To właśnie tą nadzieją żyje.
A na drugi dzień na zasadzie "Mam już dziewczyne i z niej nie zrezygnuje"
Moje ciche marzenie..
  • awatar breathe.me.: ta obojętność jest najgorsza ;/ ciekawy blog ;D ;* . podoba mi się .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar simplybecause: fajne.;)
  • awatar teletubisiowa: to jest straszne. siedzisz samemu i myślisz ; co złego zrobiłem
  • awatar creamdream: zobacz moją notkę o maseczce którą robią pofesjonalnie w salonach piękności, a teraz można ją zrobić samemu;) jeżeli masz ochotę. proponuję też zgłoszenie się do mojego konkursu który v znajdziesz tu: http://creamdream.pinger.pl/m/4622222/konkurs-zasady
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
“czasami ludzie potrzebują drugiej szansy, ponieważ czas nie był gotowy na pierwszą.”
 

 
- Wytłumacz mi, Rebe, bo nie rozumiem: Przychodzisz po pomoc
do biednego - pomaga ci jak tylko może. Przychodzisz do bogacza - udaje, że cię nie widzi. Czemu tak się dzieje?
- Spójrz, Abram, przez okno. Co widzisz?
- Sara z Ickiem idzie ze sklepu. Josel na bazar jedzie. Rapaport z Rywką rozmawia...
- Dobrze, Abram. A teraz spójrz w lustro. Co widzisz?
- Cóż mogę widzieć, Rebe. Siebie samego widzę.
Widzisz, Abram - okno jest ze szkła i lustro ze szkła. Wystarczy dodać odrobinę srebra i już widzisz tylko siebie..
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak kobieta widzi, że ktoś jest smutny,
to nie mówi mu nigdy "jesteś smutny".

Tak głupio postępuje tylko mężczyzna.
*Kobieta udaje, że wcale nie widzi smutku*
- i jest weselsza, milsza, piękniejsza niż zwykle. Wtedy smutek mija.
  • awatar teletubisiowa: u ciebie też tak jest?
  • awatar teletubisiowa: chciałam ubrać ten ból w słowa,ale się nie da. wszystko tak naraz się pieprzy a nikt nie wyciąga ręki.
  • awatar Gość: dokładnie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

- Troszkę to mnie nie urządza. Więc słuchaj... Słuchaj i zrozum. Ja tam widziałam maleńką dziewczynkę, która siedziała w kąciku, niczym się nie bawiła, tylko tak się jakoś dziwnie kiwała. Zapytałam tej opiekunki dlaczego. I wiesz, dlaczego?

- Nie.

- Dlatego, że tam dzieci często się tak kiwają. To jest głód. Rafał, taki głód uczucia. Nikt ich nie przytula do siebie, nikt im nie mówi najpotrzebniejszych słów: mój skarbie, moja dziecinko, moje kochanie, czy ja wiem, jakich jeszcze? Takich zwyczajnych, które każde inne dziecko słyszy. Kiedy matka przytula dziecko, to tak się kołysze razem z nim. Siedzi i tak się kołysze, prawda? A tam Rafał, dzieci kołyszą się same..
 

 
*Łzy kobiety dla prawdziwego mężczyzny
powinny być największą porażką..* ....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Ten, kto kocha, nie musi uprawiać seksu, by poczuć się dobrze.*
 

 
Kobiety potrafią udawać orgazm...
Mężczyźni za to potrafią udawać związek..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
i nagle tak bardzo zapragnęłam kogoś
kto mi powie: *'nie pozwolę Cię już więcej skrzywdzić..'*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›