• Wpisów: 37
  • Średnio co: 75 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 17:18
  • Licznik odwiedzin: 9 111 / 2851 dni
 
niekoffanaaa
 
*I pytasz gdzie ta radość która kiedyś we mnie tkwiła?*
Ona razem z Tobą mi spierd*liła.. ;(







Zdawało mu się, że kiedyś, kiedyś... on sam był kamieniem, zimnym, ślepym, nieczułym.
A gdy leżał pyszny w swojej martwocie, której największe ziemskie kataklizmy nie zdołały ożywić, w nim czy nad nim odezwał się głos zapytujący:

Chcesz zostać człowiekiem?
"Co to jest człowiek?..." - odparł kamień.
"Chcesz widzieć, słyszeć, czuć?..
"Co to jest czuć?

   “Więc czy chcesz zaznać coś zupełnie nowego? Czy chcesz istnienia, które w jednej chwili doświadcza więcej aniżeli wszystkie kamienie w ciągu miliona wieków?”


   “Nie rozumiem - odparł kamień - ale mogę być wszystkim.”


"A jeżeli - pytał głos nadnaturalny - po tym nowym bycie pozostanie ci wieczny żal?...

   “Co to jest żal?... Mogę być wszystkim.”


"Więc niech się stanie człowiek" - odpowiedziano.
I stał się człowiek. Żył kilkadziesiąt lat, a w ciągu nich tyle pragnął i tyle cierpiał, że martwy świat nie zaznałby tego przez całą wieczność. Goniąc za jednym pragnieniem znajdował tysiące innych, uciekając przed jednym cierpieniem wpadł w morze cierpień i tyle odczuł, tyle przemyślał, tyle pochłonął sił bezświadomych, że w końcu obudził przeciw sobie całą naturę.

   “Dosyć!... - poczęto wołać ze wszystkich stron. - Dosyć!... ustąp innym miejsca w tym widowisku...”


   “Dosyć!... dosyć!... już dosyć!... - wołały kamienie, drzewa, powietrze, ziemia i niebo. - Ustąp innym!... niech i oni poznają ten nowy byt...”




Dosyć!... Więc znowu ma zostać niczym, i to w chwili, kiedy ów wyższy byt jako ostatnią pamiątkę daje mu tylko rozpacz po tym, co stracił, i żal za tym, czego nie dosięgnął... :(

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego